Miało być o czymś zupełnie innym i już jakiś czas temu, ale obrazek, który znalazłem przypadkowo, przeglądając flickr.com wbił mnie w podłogę i nie pozwala wstać. Idąc na studia techniczne nigdy nie zastanawiałem się nad tym co muszę robić czy jaki muszę być aby być prawdziwym inżynierem. Do tego dochodzi fakt, że dzisiaj nikt już nie patrzy na osobę z tytułem inżyniera tak jak kiedyś, kiedy był to naprawdę wykwalifikowany fachowiec w swojej branży. Kiedy dzisiaj ktoś mówi, że jest inżynierem to od razu nasuwa się pytanie – ok, a gdzie magister? Trzy literki więcej do nazwiska, ale czy też większy prestiż z posiadania dłuższego nazwiska niż koleżanka po filologii?
W ostatnich latach widać bardzo duży wzrost użytkowników kin domowych, którzy chcą mieć dźwięk przestrzenny, skoro mają już odpowiedni do tego sprzęt. Chodzi
tutaj nie tylko o filmy, ale także o samą muzykę, której można by posłuchać wielokanałowo. Format MP3 to format stratnej kompresji dźwięku opierający się na zmodyfikowanej dyskretnej transformacie cosinusowej i używający modelu psychoakustycznego. MP3 przez ponad 10 lat MP3 było niemalże synonimem dźwięku stereo (nie-wielokanałowego). Przeczytaj cały wpis! »
Prezentacja na temat identyfikacji obiektów dynamicznych w internecie. Ogólna zasada działania takiej identyfikacji opiera się na założeniu, że plik może obiekt (dokument) cyfrowy może się przemieszczać w sieci – zmieniać serwer na którym jest dostępny – ale pozostawać w cały czas pod tym samym adresem. Dodatkowo niektóre z technologii przedstawionych w prezentacji dają możliwość przekazywania dodatkowych parametrów identyfikacyjnych umożliwiających łatwiejsze poszukiwanie dokumentu.
Jedno z najczęstszych zastosowań to adresowanie obiektów w bibliotekach cyfrowych oraz w serwisach udostępniających duża ilość dokumentów. System PURL można samemu szybko i łatwo przetestować.
Dzień w pracy minął, pseudo obiad zjedzony, poobiednia drzemka zaliczona. Siadam więc z zamiarem wykonania kilku sprawozdań, projektów itp. I co?
Blog kusi: Napisz coś, tak dawno teog nie robiłeś… Blip krzyczy: Masz nowiutkie konto – korzystaj! Na co Blog: Masz Blip’a? Dawaj widgety, podepnijmy się. Facebook się przepycha: Przepraszam, byłem pierwszy. W kolejkę barany! Aplikacja dla mnie jest najważniejsza. Digsby nieśmiało: You have a message. Blip z Blogiem: A ten tu skąd? Facebook: Wczoraj przylazł, ale bardzo ładnie się sprawdza i pomaga mi pokazywać co u innych słuchać, którzy zamiast się uczyć siedzą u mnie i marnują czas. Se se se >:> Blip ukradkiem: Patrz, patrz co tu mam ;)
KorKi: Pomocy! Złodzieje czasu atakują! Sesja się zbliża :>
Nie ma nic gorszego niż dać się porwać przed sesją, kiedy jest najwięcej do roboty. Z trudem wracam do walki z wiatrakami i pozdrawiam wszystkich marnujących czas! :)
Poszukiwałem odpowiedniego rozwiązania problemu obsługi czytnika kart w C#, w przeciwieństwie niestety do Javy nie mamy do dyspozycji wbudowanej implementacji tego problemu. Na wielu angielskich stronach i blogach znalazłem jakieś kawałki kodu, nawet jakiś framework, ale niestety nic tak do końca nie chciało działać. W końcu z tego wszystkiego udało mi się uzyskać kawałek kodu, który zadziałał i może się komuś przyda. Zasada odczytu danych z karty jest dosyć prosta. Jedyne czego potrzebujemy to czytnik kart (oczywiście pod USB), kartę zbliżeniową bądź kontaktową oraz najważniejsze – specyfikację techniczną karty dzięki której poznamy komendy bitowe pozwalające na operacje na karcie.
Jakiś czas temu po stwierdzeniu, że na stronie mojej katedry, dokładniej w ogłoszeniach dla studentów, przydałby się kanał RSS aby nie odwiedzać co chwilę strony. Wiele komunikatów pokazywało się podwójnie – na stronie oraz na forum, dodatkowo niektóre były niezauważane przez niektórych. Więc po napisaniu maila do administratora strony, otrzymałem odpowiedź iż mogę cos takiego zrobić… Co począć – zakasałem rękawy i do roboty! I od razu stop. Strona jest napisana tylko przy użyciu HTML’a! Brak np. najprostszego skryptu do dodawania aktualności, czy innych udogodnień XXI w.
Po krótkim rekonesansie, stwierdziłem, że nie warto pisać parsera i tworzyć coś co inni już stworzyli i to w dodatku na zasadzie “kliknij i masz”. Wynalazłem stronę feed43.com. W 4 prostych krokach otrzymujemy ładnie sformatowany kanał RSS. Opiszę po krótce wszystkie kroki:
Krok 1. Podaj adres strony
Nic prostszego podajemy adres strony oraz kodowanie, której kod źródłowy zostaje następnie pobrany i możemy podejrzeć, które informacje chcemy uzyskać.
Krok 2. Zdefiniuj reguły odczytywania
Definiujemy reguły elementów powtarzalnych na stronie, czyli kolejnych wiadomości, które mają być odczytywane. Przy pomocy specjalnych znaczników {%} oznaczamy fragmenty z których chcemy korzystać.
Krok 3. Sformatuj wyjście
Przy pomocy elementów uzyskanych w poprzednim kroku ustawiamy wartości w szablonie kanału oraz podstawowe informacje, takie jak tytuł kanału, jego opis czy też link zwrotny.
Krok 4. Korzystaj ze swojego kanału
To wszystko! Dostajemy link do kanału, możliwość edycji, nawet bez rejestracji w serwisie.
Jak widać stworzenie kanału RSS, nawet ze statycznej strony HTML, nie jest wcale takie trudne. Dodatkowo można skorzystać z narzędzia Google FeedBurner. Pozwala ono monitorować ruch w naszym kanale, ilość subskrybentów itp. Daje nam też możliwość optymalizacji wiadomości w kanale lub publikacji naszego kanału np. za pomocą animowanego rotatora nagłówków.
Nigdy nie przypuszczałem, że znajomośc PHP aż tak może pomóc na studiach. W sumie to ani kierunek studiów, ani nawet przedmiot nie jest nijak związany z programowaniem, a już na pewno nie z PHP. Przechodząc do sedna sprawy.
Miałem dzisiaj obronę projektu z jakże wdzięcznego przedmiotu Podstawy Inżynierii Ruchu Telekomunikacyjnego. Pan doktor po usadzeniu nas naprzeciw siebie zaczął kartkowa nasz projekt i czytając swoje notatki wytknął kilka błędów.
Po dotarciu do punktu, w którym liczyliśmy liczbę łączy pomiędzy węzłami z funkcji Erlanga zapytał który z nas dwóch programuje w PHP. No i się zaczęło :P Cała obrona projektu trwała może z 10 minut z czego połowę czasu rozmawialiśmy o PHP i jego raczej gorszych stronach.
Wszystko sprowadza się do tego, że dostaliśmy piękne piąteczki opowiadając o programie, a właściwie metodzie jego napisania i samym języku więcej niż na temat samego projektu.
Kocham tą uczelnie po prostu!
Witam ponownie. Na pewn się stęskniliście za mną ;)
Osatnio sporo czasu spędzałęm nad stronką firmową dla firmy Elhurt. Właściwie jest to podstronka traktująca o komunikacji bezprzewodowej. Na potrzeby strony rozbudowałem trochę system, który już od jakiegoś czasu używam do podstawowej konstrukcji stron. Dodałem parę klas i przydatnych funkcji przyspieszających bardzo konstrukcję strony. Pomimo “małej” obsówwy czasowej, jestem dosyć zadowolony z efeku mojej pracy, no i jak zawsze i najważniejsze zdobyłem kolejne bardzo przydatne doświadczenia.
Zaczynam poważnei zastanawiać się nad nauką frameworka Rapide. Napisany w PHP5 jest on według mnie wystarzcjąco rozbudowany i dosyć prosty jak na pierwszy rzut oka na projekty którymi się zajmuję. Framework napisany przez Polaków (studentów – yeah!) co też jest dużym plusem ponieważ nie trzeba będzie łamać języka podczas nauki ;) No i jes okazja poznać nowych ciekawych ludzi.
Dwa tygodnie temu ruszyłem ze swoją własną audycją w Radiu SAR (Studencka Agencja Radiowa). Audycja nosi nazwę Oh my dear Ukraine i jak sama nazwa wskazuje jest to audycja o muzyce ukraińskiej, kulturze i co tam jeszcze mi się przyśni. Pierwsze odcinek był dosyć udany moim zdaniem i dlatego z jeszcze większym zapałem zapraszamw najpliższy piątek o godzinie 20.30 na www.RadioSAR.pl.
Zaczęliśmy nowy przedmiot (właściwie to więcej, ale ten tylko mnie interesuje), a mianowicie Języki Programowania Wysokiego Poziomu. Na początek oczywiście Java. Jeszcze za dużo nie potrafię, ale już bardzo podobają mi się niektóre rozwiązania, no i przekłada się to w części na PHP, zwłaszcza PHP5, co mi pomaga w zrozumieniu niektórych dotąd zagmatwanych dla mnie mechanizmów działania skryptów. Jak narazie jestem mniej więcej w połowie pisania projektu, coś na styl AC LOGO (popularnie “żółwik”), jak będę miał coś więcej nie omieszkam opisać tutaj tego projektu :D
Czego to się nie robi żeby tylko się nie uczyć. Dzisiaj już prawie trzecią dobę jestem na nogach i jeszcze troche przede mną. Mam nadzieję, że nie wykituję wcześniej.
Na początek sponsor dzisiajszego odcinka: Marjush – dzieki za klawiaturke :d. Marjush oddał swoją podono popsuta (widać nie lubi herbaty) klawiaturkę w ręce nie mniej potrzebującego studenta. Poprzednia klawa, chociaż bez kabla, doprowadzała mnie już czasem do szału. A zwłaszcza moich rozmówców na komunikatorze, którzy musieli się domyślać co piszę. Wpisy na bloga też były trochę warunkowane klawiaturą, bo nie uśmiechała mi sie szybka notka z późniejszym pół godzinnym sprawdzaniem gdzie brak literek. Teraz mam klawę co prawda na kabel, ale za to z wbudowanym usb i audio, niski skok.
Część pierwsza: RadioSar.plUpublikowane!
Jakoś w zeszłym tygodniu udało mi się w końcu opublikować nową wersję strony Studenckiej Agencji Radiowej. Strona tworzona juz od okolo roku. Ma jeszcze parę niedociągnieć tu i uwdzie, ale mam nadzieję, że jak tylko zakończę swój bój z uczelnia to w pełni już zakończę prace nad stroną.