Tymi słowami przywitała mnie piosenka zespołu Łydka Grubasa. Niezłe rockowe brzmienie, może jakaś inspiracja folkiem, ale czy w dzisiejszych czasach naprawdę nie ma już o czym śpiewać? Chociaż z drugiej strony kto tak naprawdę słucha dzisiaj muzyki? Można powiedzieć – co druga osoba na ulicy! Przecież każdy kto się ceni i chce się oswobodzić z tłumu na ulicy zakłada słuchawki na uszy (lub wkłada je sobie w uszy) i dla niego już nie istnieje stara babcina stojąca obok w tramwaju czy grupa małolatów kopiących śmietnik. Prawda jest jednak inna – kto tak naprawdę z tych ludzi słucha tego co leci w słuchawkach? Słuchawki na uszach zawsze i wszędzie to tylko część naszej „nowoczesnej” kultury. Sam łapię się na tym, że muzyka w słuchawkach po prostu sobie leci… Lecz gdy naprawdę chce się posłuchać muzyki trzeba na chwilę spokojnie usiąść, posłuchać tekstów, posłuchać muzyki, odnaleźć się wśród instrumentów.
Ciekawym przeżyciem, na to jak można odbierać dźwięki, był dla mnie festiwal Dwa Teatry. Słuchowiska radiowe grane w czasie festiwalu naprawdę potrafiły przenieść w świat, który stworzył realizator. Niestety jest to sztuka która zanika w radiu na rzecz muzyki i jeszcze raz muzyki – nie ważne jakiej, ważne żeby melodia wpadała w ucho. Nie można też za wiele mówić – to odstrasza słuchacza przecież… G. prawda. Słucham radia dlatego, że chcę kogoś mówiącego do mikrofonu, mówiącego do mnie. Gdybym chciał sobie posłuchać samej muzyki włączyłbym sobie odtwarzacz muzyki.
Muzyka, reklama, 1,5 minuty wiadomości co godzinę, i tak w kółko do znudzenia. Całkowitym odjazdem była stylizacja stosowana przez największe komercyjne polskie stacje radiowe – wszyscy brzmieli jednakowo, nie ważne czy mówił Zenon G. czy Franciszek Ó. – i tak mieli ten sam głos. Kto na to zwrócił uwagę? Komu to przeszkadzało? Mi na pewno, bo mogę nie wiedzieć jak się nazywa facet z drugiej strony, który i tak nic mądrego nie powiedział, bo mu nie pozwolono, ale chciałbym wiedzieć czy to ten sam facet, który mówi następnego dnia, czy to może jego kolega.
Komercja, ech komercja…
Dorzucam piosenkę zespołu Łydka Grubasa jako, że urzekli mnie swoimi tekstami i muzyką.


23 sierpnia 2010 o 10:52
Ależ kazdy kogo nie zapytasz czy słucha muzyki czy tylko ją słyszy odpowie, że oczywiście słucha, a jakże. Weźmiesz byle CV – zainteresowania: film, sport, muzyka, książki – czyli nic. Mamy tutaj szersze zjawisko człowieka szarego i beztreściowego, a nie problem z muzyką i stacjami radiowymi. Niestety, niestety. A najbardziej mnie śmieszy, że pełno postów tego typu w necie i co? Skoro wszyscy widzą jaka komera jest “zła” to ja się pytam, skąd Ci ludzie “ze słuchawkami w uszach” się biorą i dlaczego wciąż ich tak pełno.