Zarządzanie treścią strony

by Thomas AignerWiele serwisów internetowych tworzonych jest przez zespół redakcyjny. Webdeveloper wytwarza stronę internetową, żeby spełniała wszystkie standardy, żeby była jak najlepsza pod względem SEO, żeby przyciągała użytkownika itp. Administrator dba o to, aby strona działała poprawnie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Po wszystkich możliwych poprawkach, sugestiach i ulepszeniach witryna ukazuje się dla publiczności. Sukces! A właściwie jego pierwsza część, bo kto tak naprawdę w dzisiejszych czasach zagląda na nieaktualizowane strony?

Kolejną ważną fazą jest więc utrzymanie serwisu i dbanie o to, aby był on uaktualniany w miarę regularnie, informacjami związanymi z treścią serwisu i ciekawymi dla odwiedzających. Co jednak zrobić w momencie gdy zespół redaktorów edytujących stronę niszczy ją od wewnątrz? Jednym z możliwych rozwiązań jest podzielenie redaktorów na autorów oraz moderatorów (Joomla! – wydawca). Przy takim podziale moderacją powinny zajmować się osoby znające podstawy HTML’a, budowę oraz politykę newsową serwisu oraz znające język w którym publikuje się informacje. Rozwiązanie można by rzec idealne. Nie do końca jednak. Co w momencie gdy nasz moderator nie ma potrzebnej wiedzy, albo niechętnie ją wykorzystuje? Co w momencie, gdy nagle żaden z moderatorów nie ma czasu, aby opublikować to co napisali autorzy? W tym momencie wkracza administrator serwisu z brzydkim słownictwem na ustach.

Każdy programista zdaje sobie sprawę, że porządek w kodzie idzie również w parze z porządkiem w plikach i katalogach – widzieliście kiedyś pulpit przeciętnego użytkownika? Koszmar. A teraz wyobraźcie sobie coś takiego w plikach na serwerze, gdzie specjalnie stworzona struktura katalogów tylko czeka aby z niej skorzystać. Niestety autorzy tego nie rozumieją. Prosty przykład:
Artykuł na temat Czernobyla, kategoria Świat/Miejsca. Zdjęcie główne – cLDP234.jpg ląduje w katalogu root. 3 zdjęcia ilustrujące artykuł w zupełnie innym katalogu. Plik audio o nazwie c.mp3 ląduje akurat do właściwego katalogu, tylko dlatego, że nie ma innej możliwości, ale w treści newsa już jest podana nazwa czern.mp3 (dlaczego?).
Po dwóch dniach takich newsów jest 5 – bałagan nie do okiełznania. Mamy trzy wyjścia – olać to i zmienić pracę ;), zacząć sprzątać na własną rękę, pójść i wymusić na autorach odpowiednie zmiany (co zwykle kończy się jeszcze większym bałaganem)

Rozumiem artystyczne dusze, wiele spraw na głowie, potrzeba szybkiej reakcji na bieżące informacje… Ale o ile łatwiejsze i milsze byłoby życie wszystkich związanych z danym projektem gdyby przynajmniej te 90% osób stosowało się do zasad nakreślonych na początku i dostępnych przez cały czas w dokumentacji. Mamy tu do czynienia z efektem domina – jedna osoba zrobi źle – reszta pójdzie jej śladem – administrator wyłysieje w wieku 25 lat ;)

Nie wiem, może to ja mam złe podejście. Ale dlaczego można wymagać ode mnie, a nie można od innych?

Zdjęcie: Thomas Aigner

Napisz komenatrz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture. Click on the picture to hear an audio file of the word.
Click to hear an audio file of the anti-spam word