Złodziej Światła

Ostatnimi czasy znajomy wyjechał na wymianę studencką do Turcji w ramach programu Erazmus. Ambitnie przed wyjazdem założył, dzięki mojej radzie, konto na wordpress.com, aby opisywać swoje przygody w formie bloga/fotobloga. Już pierwszy dzień widać miał pełen wrażeń. Ja osobiście śmiałem się do rozpuku. Poniżej link do strony, na której znajdziecie owego bloga – polecam!

zlodziejswiatla.wordpress.com

Dla ścisłości – znajomy jest obecnie studentem 5 roku prawa na Uniwersytecie Jagielońskim.

Emensis – miejsce startu

Emensis - miejsce startu 1. września wyszła płyta zespołu Emensis. Jako, że osobiście znam duet tworzący ten zespół postanowiłem nabyć płytę (z autografami oczywiście) i przesłuchać. Płyta bardzo mi się spodobała. Pop – rockowa muzyka, bardzo przyjemna dla ucha w połączeniu z wręcz anielskimi głosami dziewczyn. Element docelowy tekstów wcale mnie nie zdziwił, ale spodobały mi się, ponieważ nie są bezpośrednie i można je interpretować w różny sposób.

Na stronie zespołu – emensis.pl – można posłuchać fragmentów piosenek, zamówić płytę i dowiedzieć się trochę więcej o dziewczynach ;) Zapraszam też na myspace.com/emensis.

Vim czy Eclipse?

Wakacje się skończyły, trzeba wracać do pracy. Znowu nasuwa mi się jeden z większych dylematów tego lata – uczyć się Vim’a czy kombinować z Eclipse? To pytanie nie daje mi wręcz spać po nocach…

Na początek trochę humoru (http://roflcopter.pl/66):

Jak zrobić prosty generator losowych znaków?
Posadzić człowieka przed vi i kazać mu wyjść z programu.

Trochę ponad rok temu, idąc pracować w firmie, niejako zostałem zmuszony do pracy w Eclipse. Wcześniej używałem różnych narzędzi, ale nie byłem chyba jakoś szczególnie do żadnego przywiązany. Po poznaniu Eclipse’a, a właściwie to PDT (PHP Development Tools), przyzwyczaiłem się do edytora i było wszystko ok.

Po zmianie firmy przede wszystkim nastąpiła zmiana środowiska z Windowsa na Linuxa (CentOs 5) i znowu zaczęła się walka z edytorem. Nie został mi narzucony żaden konkretny. Podpatrując jednak kolegów bardzo spodobała mi się konwencja nie używania myszki przy programowaniu – o bo i po co? Vim umożliwia to doskonale, jednak sterowanie programem za pomocą klawiatury, skróty klawiszowe i komendy trochę mnie początkowo przestraszyły. Dla treningu ściągnąłem sobie windowsową wersję – gVim7.2 – i wziąłem się za lekturę i tzw.research ;) Oto kilka bardziej przydatnych linków:

Na zakończenie coś co przemawia do mnie najbardziej – kompletny tutorial wideo:

Więc jeżeli się uda – Vim :)