Nowy serwer w radiu

W Radiu SAR (Studencka Agencja Radiowa) serwer broadcastowy, dns, www plus jeszcze jakieś usługi, stał od zawsze. Uruchomiony, na samym początku istnienia radia, na dystrybucji Slackware i skonfigurowany odpowiednio spełniał swoje zadanie doskonale… do czasu. Do czasu, gdy potrzebna była jakaś naprawa, łatka, aktualizacja, albo po prostu mała zmiana w konfiguracji. Tak jak już wspomniałem serwer posiadał kilka uruchomionych usług, przez co był mocno obciążony. W późniejszym okresie kilka usług zostało wyłączonych, co spowodowało z kolei straszny bałagan.

Kilka dni temu serwer padł ostatecznie i po kilku próbach reanimacji go stwierdziłem wraz z moim pomocnikiem, który wykonał większość brudnej roboty i za to mu dziękuję, że trzeba serwer postawić od nowa – na czysto. Dzięki pomocy udało nam się praktycznie bezboleśnie w ciągu godziny, może dwóch, zainstalować i skonfigurować Debiana. Serwer praktycznie nie posiada żadnych zbędnych paczek. Tylko to co niezbędne do poprawnego działania i monitoringu bieżącego.

Dla tych, którzy chcieliby kiedyś stawiać serwer radiowy, spis wykorzystanych technologii:

Dzięki powyższym narzędziom, można w prosty i szybki sposób nadawać, monitorować i zbierać statystyki naszej stacji radiowej.

Bardzo fajnym i przydatnym narzędziem okazał się być Nagios. Po dwóch dniach pracy z nim, nie wiem jak mogłem wcześniej się bez niego obejść. Przy kilku działających komputerach w radiu – w tym praktycznie 3 działają 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę – kilkunastu uruchomionych usługach i jednym człowieku monitorującym całość w swoim wolnym czasie, którego i tak nie ma zbyt wiele, to jednak trochę uciążliwe. A przy wykorzystaniu tego systemu, widać jak na dłoni co, gdzie i dlaczego działa bądź nie.

Komentarzy: 2

Śledź Dyskusję
  1. :]:

    Ekhhm… Na samym początku radia, wszystko stało na win2k i w sumie chyba 6 winampach :] Wiekszosc winampow była uruchomiona jako windowsowe usługi (użyto do tego celu programiku FireDaemon) a shoutcastowe pluginy do winampa zajmowały się wiadomo czym. Koleś, który wtedy to wszystko posklejał, imo był geniuszem. Pewnego pięknego dnia, jakiś \”haker\” zrobił coś w stylu \”Buffer overflow attack\” na tego naszego shoutcasta… I wyczyścił wszystkie dyski, żeby mieć więcej miejsca dla siebie. No i od tamtego zdarzenia było już tak, jak napisałeś. W każdym razie, miło widzieć, że dobrze się dzieje :) Pozdr.

  2. Orest Hrycyna:

    Nie wiedziałem, że tu zaglądasz ;) To co było zrobione na Slacku, było też niezłym dziełem, ale szkoda, że nikt nigdy nie powiedział jak to do końca działa ;) a komuś kto wie jak tylko użytkować linuksa, cieżko sie połapać ;)

    Dzięki za komentarz :)

Napisz komenatrz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture. Click on the picture to hear an audio file of the word.
Click to hear an audio file of the anti-spam word