A jednak, Walentynki szczęśliwe do końcka nie były, gdyż pełnego zaliczenia nie dostałem, w poniedziałem miałem jeszcze tzw. “dopyt” i jakoś udało mi się prześlizgnąć na drugi semestr!
Przeczytaj cały wpis »
A jednak, Walentynki szczęśliwe do końcka nie były, gdyż pełnego zaliczenia nie dostałem, w poniedziałem miałem jeszcze tzw. “dopyt” i jakoś udało mi się prześlizgnąć na drugi semestr!
Przeczytaj cały wpis »
Matmy zaliczone, zagadką nadal pozostają dla mnie punkty z analizy, pytać nie będe – zaliczone jest.
Pozostała ta nieszczęsna fizyka… Wszystko rozstrzygnie się w Walentynki.
Sesja wciąż w toku… Fizyka po pierwszym podejściu w plecy, analiza – tu jest zaskakujący wynik ale o tym za chwilę, a co do algebry to raczej do przodu chociaz oficjalnych wyników jeszcze nie mam. Wracając do analizy, test TAK/NIE (odp. poprawna +1, brak odp. 0, odp zła -1), 10 pytan, w każdym 3 podpunkty, najwyższy wynik w grupie 10! A mj 3,5 tylko jakim cudem tam jest 0,5 punkta?!?! No ale co ja szary student mogę wiedzieć. Jutro pewnie dopyt z analizy i wtedy będzie wiadomo – zaliczone czy poprawka.
Wczoraj przyjechała do mnie Nim, cudowna jest. Dawno nie byłem taki szczęśliwy… Kobieta, piwko i dobry film… czego więcej potrzeba do szczęścia?
A teraz do nauki… cała noc przede mna…