Recenzje w duecie

logo_radioSARPo raz kolejny z Ewą popełniliśmy recenzję z koncertu. Ciekawe połączenie dwóch różnych podejść do muzyki – humanistycznego oraz technicznego. Mam nadzieję, że spodoba się wam nasz styl. Tym razem był to występ zespołu Emensis – http://emensis.pl. Koncert odbył się w minioną sobotę w restauracji 4 Strony Świata. Więcej o koncercie i zespole możecie przeczytać na stronie Radia SAR:
Emensis – 4 Strony Świata (05.06.2010).

Znajdziecie tam również nasze poprzednie recenzje:
DAGADANA – Plama (16.02.2010)
XXXIII Ukraiński Jarmark Młodzieżowy – CSG (21.11.2009)

Miejmy nadzieję, że obfitujący w koncerty sezon letni przyniesie sporo nowych wrażeń i możliwości skomentowania sceny muzycznej.

Tworzyć dla siebie

Koras_wlepkaJest środek nocy. W przerwie pomiędzy kolejnymi słowami tworzonej w bólach pracy magisterskiej zajrzałem na blipa i zaciekawił mnie ktoś nickiem koras. Podążając jego tropem trafiłem na bardzo ciekawą stronę prowadzoną przez niego i jego przyjaciół – Podcast Indywidualny – indywidualni.org. Bardzo ciekawa strona i całkiem niezłe podcasty. Brakuje w niektórych momentach szlifu realizatorskiego, ale nikt nie jest idealny. Na samej stronie brakuje playera online podcastów. Jeżeli dobrze kojarzę to takie jest jedno z założeń podcastów, ściąganie plików audio i odsłuchiwanie jest jednak trochę uciążliwe.

Nigdy nie śledziłem sceny podcastowej w Polsce. Czasami w ramach samokształcenia słuchałem podcastów stacji radiowych, ale to wszystko. Naprawdę zaskoczyła mnie ilość podcastów, imprezy społecznościowe itd. Wydaje mi się, że podcasty i radio offlinowe jakie oferują daje spore możliwości rozwoju. Dają możliwość tworzenia radia i tworzenia dla siebie i innych materiałów dźwiękowych bez wielkich nakładów materialnych i jakiegoś specjalnego przygotowania reporterskiego. Świetna sprawa dla przyszłych reporterów i dziennikarzy radiowych, którzy chcą spróbować własnych sił i stworzyć sobie portfolio. Przede wszystkim zaznaczyć należy, że nie są to audycje na żywo tylko “z puszki”. Autor ma możliwość nagrania audycji kilka razy, poprawienia niedoskonałości, kształcenia się w kierunku samorealizacji.

Sprzętowo można to rozwiązać na kilka sposobów, w zależności od tego co chcemy podcastować, lub jak to nazywa koras – jaką audycję chcemy prowadzić (do tego jeszcze wrócę). Więc sprzęt – obróbka to oczywiście komputer z programowaniem (Adobe Audition, Audacity itp.), dobre słuchawki i głośniki do odsłuchu. Nagrywanie to mikrofon. Jeżeli chcemy nagrywać tylko w domowym zaciszu to wystarczy nam zwykły dynamiczny mikrofon. Jednak jeżeli chcemy nagrywać “na mieście” to potrzebujemy zestaw reporterski, tutaj mamy do wybory bardzo fajne nowoczesne rejestratory cyfrowe z wbudowanymi mikrofonami, możliwością nagrywania dźwięki w różnych formatach itp. Osobiście korzystałem trochę z Marantza i Zooma – oba świetnie się sprawdzają, mają swoje wady jak i zalety, ale to innym razem. Oprócz rejestratorów cyfrowych możemy też skorzystać z nieśmiertelnych póki co rejestratorów MiniDisc lub zwykłych odtwarzaczy mp3 z funkcją zapisu (najlepiej po dołączeniu zewnętrznego mikrofonu).

Wracając do tematu audycji. Świetna nazwa i dużo bardziej nieraz pasująca niż podcast dla rzeczy, które można usłyszeć choćby na wspomnianych Indywidualnych. Nie zawsze jest to jednak nazwa do końca prawdziwa. Audycja to jednak trochę dłużej niż 10 minut, ma z reguły jakiś scenariusz, jakiś cel. Niektóre z podcastów, które dzisiaj przesłuchałem, różnych wydawców, nie nazwałbym audycją, prędzej reportażem, wywiadem, relacją, monologiem? Albo po prostu podcastem.

Jeżeli ktoś jeszcze nie słuchał podcastów, nie wie z czym to się je i czy jest to dla niego, zapraszam na stronę indywidualni.org – tam można naprawdę poczuć klimat podcastu.

JDoCelu – docelu.pl i Joomla!

JDoCelu - docelu.pl i Joomla!Po wielu próbach udało mi się w końcu napisać wtyczkę do Joomli dzięki której można wstawić sobie mapę z docelu.pl korzystając z API – api.docelu.pl. W chwili obecnej jest to wersja inicjalna i posiada tylko podstawowe parametry, ale postaram się ją wkrótce rozwinąć nieco o dodatkowe możliwości szybkiej i łatwej konfiguracji poprzez panel administratora.

Główny problem z wykorzystywaniem API docelu.pl polegał na tym, że Joomla! automatycznie wczytuje bibliotekę Mootools do obsługi JavaScripta i Ajaxa. Natomiast API korzysta z jQuery. Obie biblioteki “gryzły się” ze sobą. Rozwiązaniem było więc wyłączenie wspomnianych wcześniej Mootools’ów.

Przeczytaj cały wpis »

Łydka Grubasa – Bąż Woa

lydka-baz-woa

Poprzedni wpis zainspirowany został piosenką Wydój mnie z płyty Bąż Woa, wspomnianego już zespołu Łydka Grubasa. Zespół pochodzi z Olsztyna i najwidoczniej tworzą już od dawna (2002?). Nie o zespole będę jednak pisać lecz o płycie, która ujrzała światłowody 21 marca 2010. Światłowody dlatego, że płyta jest dostępna w całości za darmo w internecie – można ją pobrać ze strony zespołu www.lydkagrubasa.pl. Koniec oficjałki.

Płyta odzwierciedla to co widać na filmikach – totalnie odjechanych kolesi, którzy przez muzykę przekazują całemu światu swoje podejście do życia. Nie boją się śpiewać o tym co każdy myślący człowiek widzi dookoła. Wytykają najprostsze, a jednocześnie najbardziej niedostrzegalne wady zwykłych, szarych ludzi i tych trochę mniej szarych. Połączenie rocka, punka i wstawek… abstrakcyjnych? Bo już sam nie wiem jak to nazwać. Elementy orientu, folku, disco polo, klasyki – tego rodzaju wstawki można spotkać w ich utworach.

Cudowna. Prześmiewcza. Ciężka!

Ostatnimi czasy bardzo trudno było mi znaleźć cokolwiek do słuchania, zazwyczaj kończyło się na jakiejś muzycznej stacji i zrzuceniu obowiązku doboru muzyki na jakiś automat grający lub włączeniu telewizora. Wczorajsze popołudnie spędziłem w całości na przesłuchiwaniu płyty Bąż Woa. Dawno żaden zespół, żadna muzyka nie sprawiła mi tak dużej radości z posiadania słuchu!

Cenzura? Brak. Bo po co cenzurować prawdę?

Gdybym tylko mógł opisać to co dała mi ta płyta byłbym naprawdę szczęśliwy. To trzeba po prostu usłyszeć, zrozumieć teksty, wyciągnąć esencję z muzyki tak mizernie skomponowanej i przestawionej w jedynej i niepowtarzalnej formie.

Jeżeli znudziła Cię komercyjna muzyka w radiu i telewizji ta płyta jest dla Ciebie!

Link bezpośrednio do strony z płytą:
http://lydkagrubasa.pl/bazwoa

Przeczytaj cały wpis »

„Hej, Hej, wydój mnie”


Wydój mnie

Tymi słowami przywitała mnie piosenka zespołu Łydka Grubasa. Niezłe rockowe brzmienie, może jakaś inspiracja folkiem, ale czy w dzisiejszych czasach naprawdę nie ma już o czym śpiewać? Chociaż z drugiej strony kto tak naprawdę słucha dzisiaj muzyki? Można powiedzieć – co druga osoba na ulicy! Przecież każdy kto się ceni i chce się oswobodzić z tłumu na ulicy zakłada słuchawki na uszy (lub wkłada je sobie w uszy) i dla niego już nie istnieje stara babcina stojąca obok w tramwaju czy grupa małolatów kopiących śmietnik. Prawda jest jednak inna – kto tak naprawdę z tych ludzi słucha tego co leci w słuchawkach? Słuchawki na uszach zawsze i wszędzie to tylko część naszej „nowoczesnej” kultury. Sam łapię się na tym, że muzyka w słuchawkach po prostu sobie leci… Lecz gdy naprawdę chce się posłuchać muzyki trzeba na chwilę spokojnie usiąść, posłuchać tekstów, posłuchać muzyki, odnaleźć się wśród instrumentów.

Ciekawym przeżyciem, na to jak można odbierać dźwięki, był dla mnie festiwal Dwa Teatry. Słuchowiska radiowe grane w czasie festiwalu naprawdę potrafiły przenieść w świat, który stworzył realizator. Niestety jest to sztuka która zanika w radiu na rzecz muzyki i jeszcze raz muzyki – nie ważne jakiej, ważne żeby melodia wpadała w ucho. Nie można też za wiele mówić – to odstrasza słuchacza przecież… G. prawda. Słucham radia dlatego, że chcę kogoś mówiącego do mikrofonu, mówiącego do mnie. Gdybym chciał sobie posłuchać samej muzyki włączyłbym sobie odtwarzacz muzyki.

Muzyka, reklama, 1,5 minuty wiadomości co godzinę, i tak w kółko do znudzenia. Całkowitym odjazdem była stylizacja stosowana przez największe komercyjne polskie stacje radiowe – wszyscy brzmieli jednakowo, nie ważne czy mówił Zenon G. czy Franciszek Ó. – i tak mieli ten sam głos. Kto na to zwrócił uwagę? Komu to przeszkadzało? Mi na pewno, bo mogę nie wiedzieć jak się nazywa facet z drugiej strony, który i tak nic mądrego nie powiedział, bo mu nie pozwolono, ale chciałbym wiedzieć czy to ten sam facet, który mówi następnego dnia, czy to może jego kolega.

Komercja, ech komercja…

Dorzucam piosenkę zespołu Łydka Grubasa jako, że urzekli mnie swoimi tekstami i muzyką.

Format Mp3 Surround

W ostatnich latach widać bardzo duży wzrost użytkowników kin domowych, którzy chcą mieć dźwięk przestrzenny, skoro mają już odpowiedni do tego sprzęt. Chodzi
tutaj nie tylko o filmy, ale także o samą muzykę, której można by posłuchać wielokanałowo. Format MP3 to format stratnej kompresji dźwięku opierający się na zmodyfikowanej dyskretnej transformacie cosinusowej i używający modelu psychoakustycznego. MP3 przez ponad 10 lat MP3 było niemalże synonimem dźwięku stereo (nie-wielokanałowego).

Na przeciw tym wymaganiom wychodzi format MP3 Sorround. Jest to rozszerzony format MP3 stworzony przez twórców tego formatu pozwalający na zapis formatu 5.1, a także w przyszłości 7.1, 10.2 itd.. Zapisywane są dwa kanały tak jak w zwykłym formacie mp3, a informacja potrzebna do wygenerowania dodatkowych kanałów jest zapisana w tagach mp3. Dzięki temu rozwiązaniu mp3 można odtwarzać jako zwykłe stereo na odtwarzaczach sprzętowych. Zapisanie dodatkowych kanałów zajmuje mało miejsca (ponieważ zapisywana jest informacja jak z dwóch kanałów wygenerować inne). Podstawą działania formatu MP3 Sorround jest kodowanie BCC. Jest to ogólna koncepcja opisu parametrycznego dźwięku przestrzennego. Kodowanie pozwala na przesłanie pojedynczego kanału mono i za pomocą dodatkowych informacji rozszerzenie go na dźwięk przestrzenny.



Przeczytaj cały wpis »

Picasa API i tryby udostępniania galerii

Google Picasa APIPadł pomysł stworzenia galerii zdjęć. Jest sporo gotowych rozwiązań, ale jeżeli ma to być galeria niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju, powinna być jednak zrobiona według indywidualnego uznania właściciela. Tak więc zabrałem się do pracy. Najpierw rozpoznanie przeciwnika – czyli przegląd tego co dają nam gotowe wtyczki galeriowe do jQuery – żeby było efektownie, efektywnie i przejrzyście. Kolejna sprawa dotyczyła serwera dla galerii. Jako, że sama galeria nie zajmuje zbyt dużo i nie potrzebuje jakoś specjalnie ani bazy danych, ani jakichś dodatkowych bibliotek postanowiłem, że umieszczę ją na swoim hostingu (na tym gdzie stoi ta strona). W tym momencie pojawił się kłopot – gdzie przetrzymywać zdjęcia, jak je tam uploadować i obrabiać. Pierwszy pomysł – dropbox.com/. Niestety nie ma żadnego API, ani niczego z czego można by swobodnie skorzystać. Jeszcze kilka pokrętnych pomysłów, których już teraz do końca nie pamiętam i w końcu doszedłem do Google Picasa.

Picasa Web Albums Data API jest oparte o biblioteki Zend’a i bardzo intuicyjne. Praktycznie wszystkie informacje można wydobyć za pomocą jedynie kilku linijek kodu PHP lub Java. Problem pojawił się w momencie pozyskiwania dostępu do zdjęć. Jeżeli chcemy wyciągnąć informacje o zdjęciach z albumu publicznego, to nic nie stoi nam na przeszkodzie. Po co jednak wyświetlać zdjęcia publicznie dostępne w jednym serwisie również w drugim serwisie? Można więc zmienić sposób wyświetlania albumu na Picasa na ukryty, wtedy jednak musimy mieć do niego dostęp jako zalogowany użytkownik. Login i hasło zapisywane są w kodzie jako zmienne, hasło jest kodowane dopiero podczas wysyłania, ale co jeżeli nasz klient nie chce, aby dostęp do jego konta był komukolwiek znany?

Jest bardzo proste rozwiązanie – tworzymy specjalne konto tylko i wyłącznie na potrzeby naszej galerii. Dane dostępowe do konta umieszczamy w kodzie i już jesteśmy zalogowani. Kolejnym krokiem jest udostępnienie naszemu specjalnemu użytkownikowi galerii, które chcemy wyświetlać. Logujemy sie więc na nasze konto Picasa, wchodzimy do albumu ukrytego, Klikamy udostepnij i wpisujemy adres email naszego specjalnego użytkownika. Wszystko.
Mamy normalny dostęp do galerii, której na Pisaca nie widać, a prezentujemy ją u siebie nie zapychając sobie serwera setką zdjęć.

Wkrótce zapraszam do odwiedzenia galerii przygotowanej właśnie w ten sposób, a także do pobrania skryptu umożliwiającego wyświetlanie zdjęć z Google Picasa w efektowny sposób.

Kilka zmian na stronie

koras.pl Ostatnio wprowadzone zostało kilka zmian i poprawek, ze względów wizualnych oraz użytkowych. Najważniejszą zmianą jest niewielka zmiana adresu. Do tej pory po wejściu na http://koras.pl użytkownik był przenoszony na http://koras.pl/blog/. Rozwiązanie to miało być chwilowe, lecz niestety po zmianie planów tak zostało i dopiero dzisiaj zostało poprawione na prawidłowe.

Dlatego też z góry chciałbym przeprosić wszystkich, którym przysporzy to problemów z dostępem do wpisów.

Uzupełniony treścią został dział “O mnie”, dodane zostały niewielkie motywy graficzne przy wpisach, poprawiony widok komentarzy, uporządkowany kod. Mam nadzieję, że zmiany wyjdą wszystkim na dobre.

Zarządzanie treścią strony

by Thomas AignerWiele serwisów internetowych tworzonych jest przez zespół redakcyjny. Webdeveloper wytwarza stronę internetową, żeby spełniała wszystkie standardy, żeby była jak najlepsza pod względem SEO, żeby przyciągała użytkownika itp. Administrator dba o to, aby strona działała poprawnie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Po wszystkich możliwych poprawkach, sugestiach i ulepszeniach witryna ukazuje się dla publiczności. Sukces! A właściwie jego pierwsza część, bo kto tak naprawdę w dzisiejszych czasach zagląda na nieaktualizowane strony?

Kolejną ważną fazą jest więc utrzymanie serwisu i dbanie o to, aby był on uaktualniany w miarę regularnie, informacjami związanymi z treścią serwisu i ciekawymi dla odwiedzających. Co jednak zrobić w momencie gdy zespół redaktorów edytujących stronę niszczy ją od wewnątrz? Jednym z możliwych rozwiązań jest podzielenie redaktorów na autorów oraz moderatorów (Joomla! – wydawca). Przy takim podziale moderacją powinny zajmować się osoby znające podstawy HTML’a, budowę oraz politykę newsową serwisu oraz znające język w którym publikuje się informacje. Rozwiązanie można by rzec idealne. Nie do końca jednak. Co w momencie gdy nasz moderator nie ma potrzebnej wiedzy, albo niechętnie ją wykorzystuje? Co w momencie, gdy nagle żaden z moderatorów nie ma czasu, aby opublikować to co napisali autorzy? W tym momencie wkracza administrator serwisu z brzydkim słownictwem na ustach.

Przeczytaj cały wpis »

Odsyłacze do obiektów dynamicznych

Prezentacja na temat identyfikacji obiektów dynamicznych w internecie. Ogólna zasada działania takiej identyfikacji opiera się na założeniu, że plik może obiekt (dokument) cyfrowy może się przemieszczać w sieci – zmieniać serwer na którym jest dostępny – ale pozostawać w cały czas pod tym samym adresem. Dodatkowo niektóre z technologii przedstawionych w prezentacji dają możliwość przekazywania dodatkowych parametrów identyfikacyjnych umożliwiających łatwiejsze poszukiwanie dokumentu.




Jedno z najczęstszych zastosowań to adresowanie obiektów w bibliotekach cyfrowych oraz w serwisach udostępniających duża ilość dokumentów. System PURL można samemu szybko i łatwo przetestować.